Do zdarzenia doszło w minioną sobotę na drodze krajowej nr 79 w miejscowości Skrzypaczowice. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu prowadzili tam kontrole prędkości.
W pewnym momencie policjanci zatrzymali do kontroli kierującego osobowym volvo, który poruszał się szybciej, niż pozwalały obowiązujące na tym odcinku przepisy.
Nie powinien w ogóle siadać za kierownicą
Za kierownicą samochodu znajdował się 30-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego. Podczas sprawdzania jego danych funkcjonariusze ustalili, że przekroczenie prędkości było dopiero początkiem jego problemów.
Policyjne systemy wykazały, że mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Dodatkowo obowiązywał go aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczony przez Sąd Rejonowy w Sandomierzu.
Oznaczało to, że 30-latek nie miał prawa prowadzić volvo i nie powinien znaleźć się za kierownicą niezależnie od tego, z jaką prędkością się poruszał.
Odpowie przed sądem
Mężczyzna odpowie teraz przed sądem nie tylko za wykroczenie związane z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości, lecz również za prowadzenie samochodu pomimo cofniętych uprawnień i obowiązującego zakazu sądowego.
Lekceważenie sądowego zakazu jest przestępstwem. Kierowca musi więc liczyć się z poważniejszymi konsekwencjami niż mandat za zbyt szybką jazdę.
Policyjna kontrola po raz kolejny pokazała, że pozornie rutynowe zatrzymanie za przekroczenie prędkości może doprowadzić do ujawnienia kierowcy, który w ogóle nie powinien uczestniczyć w ruchu drogowym.